Portugalski regulator rynku leków broni roku zaostrzonego nadzoru nad sektorem medycznej marihuany. Infarmed deklaruje, że certyfikaty eksportowe wydaje dziś w ciągu 12 dni. Przekonuje też, że kontrole, które zachwiały rynkiem, wynikały z błędów w dokumentacji i identyfikowalności partii, a nie z jakości samego produktu. Infarmed to portugalski Krajowy Urząd ds. Leków i Produktów Zdrowotnych, który licencjonuje i kontroluje firmy z branży konopi medycznych. Stawka jest wysoka. Portugalia jest największym eksporterem medycznego konopia w Europie, a przedłużające się procedury już teraz skłaniają część łańcuchów dostaw do omijania Lizbony.
Portugalia jako europejska brama dla medycznej marihuany
Przez lata Portugalia była dla globalnych producentów naturalnym punktem wejścia na rynki Unii Europejskiej. Kraj oferował korzystny klimat, rozbudowaną infrastrukturę przetwórczą i regulatora znającego realia branży. Kanadyjski, latynoamerykański i lokalny susz trafiał tu do przetworzenia, certyfikacji i dalszej wysyłki, głównie do Niemiec.
Dane Infarmedu pokazują, że wolumeny nadal rosną. W 2025 roku Portugalia wyeksportowała 79 883 kg konopi medycznych, a w samej pierwszej połowie 2026 roku ponad 66 000 kg. Ogólna tendencja nie oddaje jednak wszystkich zmian na rynku. Według doniesień branżowych kanadyjski eksport suszu do Portugalii spadł o 86,6% od szczytu w kwietniu 2025 roku, bo te wolumeny płyną teraz bezpośrednio do Niemiec.
Portugalia wciąż eksportuje więcej niż kiedykolwiek, ale traci część roli pośrednika. Dla operatorów to sygnał ostrzegawczy. Jeśli procedury pozostaną wolniejsze niż w konkurencyjnych hubach, przekierowania mogą objąć kolejne łańcuchy dostaw. Wtedy wzrost eksportu z lokalnych upraw nie zrównoważy utraty pozycji „drzwi do Europy”.
Afera „Erva Daninha”: sfałszowane certyfikaty i fikcyjne kierunki eksportu
Punktem zwrotnym była operacja portugalskiej policji kryminalnej o kryptonimie Erva Daninha (po portugalsku „chwast”). W maju 2025 roku doprowadziła ona do postawienia zarzutów 24 podmiotom, czyli 13 osobom i 11 spółkom. Oskarżenie wniósł DCIAP, Centralny Departament Śledztw i Oskarżeń, czyli wyspecjalizowana jednostka prokuratury zajmująca się najpoważniejszą przestępczością zorganizowaną. Zarzuty obejmują udział w zorganizowanej grupie przestępczej, kwalifikowany handel narkotykami, pranie pieniędzy i fałszowanie dokumentów.
Według aktu oskarżenia, opisanego przez portale Observador i Executive Digest, mechanizm opierał się na sfałszowanych certyfikatach importowych. To dokumenty, w których władze kraju odbiorcy potwierdzają zgodę na przywóz substancji kontrolowanej. Na papierze towar jechał do Demokratycznej Republiki Konga, Gwinei Bissau i Kenii. W rzeczywistości trafiał na rynki europejskie.
- Jeden z certyfikatów przypisanych władzom Gwinei Bissau miał datę ważności 30 lutego 2024, czyli dnia, który nie istnieje. Mimo to przeszedł weryfikację.
- Do Konga zadeklarowano w latach 2024–2025 około 5 533 kg, a kraj ten nie odnotował żadnego odpowiadającego im importu.
- Przesyłka 357 kg do Kenii w 2025 roku znacznie przekraczała zatwierdzony krajowy szacunek importowy wynoszący zaledwie 300 gramów. Taki szacunek to roczny limit zapotrzebowania zgłaszany w międzynarodowym systemie kontroli środków odurzających.
Z dokumentów sądowych wynika, że Infarmed został oszukany, a nie współdziałał z przestępcami. Krytyka ze strony branży i władz pozostała jednak ostra.
Co dokładnie zmienił Infarmed w nadzorze
Podczas konferencji Portugal Medical Cannabis (PTMC) w Lizbonie 10 września 2026 roku Vasco Bettencourt, dyrektor Jednostki Licencji w Dyrekcji Inspekcji i Licencjonowania Infarmedu, wskazał trzy obszary wzmocnionej kontroli. Te same słabości wcześniej doprowadziły do śledztw karnych.
- Identyfikowalność (ang. traceability), czyli możliwość prześledzenia każdej partii od uprawy aż po końcowego odbiorcę.
- Gospodarka odpadami: ewidencja i utylizacja materiału roślinnego, który nie trafia do sprzedaży. To klasyczna luka, przez którą towar może znikać z oficjalnego obiegu.
- Kwalifikacja klientów i dostawców, czyli procedura weryfikacji, czy partner handlowy istnieje, ma wymagane zezwolenia i jest wiarygodny.
Według regulatora znaczną część przekierowanego towaru i sfałszowanych dokumentów wykryto by wcześniej, gdyby identyfikowalność była rzetelnie prowadzona. Dlatego w czerwcu 2026 roku zatwierdzono nową krajową platformę raportową i kwartalny model sprawozdawczości. Ich zadaniem jest dostarczanie regulatorowi weryfikowalnych danych o produkcji. Od czerwca Infarmed odbył ponad 14 spotkań z licencjonowanymi firmami, żeby wdrożyć nowe wymogi w praktyce.
Ana Rita Martins, inspektorka GMP w Infarmedzie, podkreśliła, że inspekcje obejmują teraz także działających od dawna operatorów, a nie tylko nowych wnioskodawców. GMP (Dobra Praktyka Wytwarzania) to zestaw standardów gwarantujących powtarzalną jakość i bezpieczeństwo produktów leczniczych. Branża przyjęła tę zmianę pozytywnie, choć wydłużyła ona odnawianie licencji.
Czas wydawania pozwoleń: 12 dni kontra 28 godzin
Najgorętszym tematem sesji był czas wydawania pozwoleń eksportowych. Bez takiego pozwolenia żadna partia konopi medycznych nie może legalnie opuścić Portugalii. Jeden z uczestników konferencji wskazał, że po operacji policyjnej proces trwa około dwóch–trzech miesięcy, podczas gdy w Szwajcarii zajmuje 28 godzin.
Bettencourt odpowiedział, że nowa platforma skróciła wydawanie certyfikatów do 12 dni, a Infarmed spodziewa się dalszego skrócenia tego terminu. Regulator zaznaczył też, że zawieszenie, cofnięcie lub nieodnowienie licencji „nie są celem”. To instrumenty prawne służące egzekwowaniu przepisów wobec podmiotów, które ich nie przestrzegają.
| Wskaźnik | Wartość | Źródło danych |
|---|---|---|
| Czas wydania pozwolenia w Portugalii według operatorów | ok. 2–3 miesiące | Uczestnik konferencji PTMC |
| Czas wydania pozwolenia w Portugalii według regulatora | 12 dni | Infarmed |
| Czas wydania pozwolenia w Szwajcarii | 28 godzin | Uczestnik konferencji PTMC |
| Eksport z Portugalii w 2025 r. | 79 883 kg | Infarmed |
| Eksport z Portugalii w I połowie 2026 r. | ponad 66 000 kg | Infarmed |
| Import do Niemiec z Portugalii w 2025 r. | 55,1 t | BfArM |
| Spadek kanadyjskiego eksportu do Portugalii | 86,6% od szczytu z kwietnia 2025 r. | Dane branżowe |
Rozbieżność między 12 dniami deklarowanymi przez Infarmed a doświadczeniami operatorów może wynikać z tego, że platforma działa od niedawna. Pełny obraz pokażą dopiero kolejne kwartały.
Opóźnione dane: Niemcy opublikowały statystyki przed Lizboną
Afera skierowała uwagę także na sposób, w jaki Infarmed ujawnia dane. Zastrzeżenia dotyczyły terminów publikacji, a nie rzetelności liczb. Niemcy, największy partner handlowy Portugalii, opublikowały swoje dane za 2025 rok wcześniej niż portugalski regulator. BfArM, czyli niemiecki Federalny Instytut Leków i Wyrobów Medycznych, odpowiada m.in. za nadzór nad importem konopi medycznych do Niemiec. Instytut odnotował 55,1 tony importu z Portugalii w 2025 roku i kolejne dziesięć ton w pierwszym kwartale 2026 roku. W tym samym czasie publiczny raport z działalności Infarmedu obejmował okres tylko do listopada 2024 roku.
Na początku sierpnia 2026 roku opozycyjna partia Iniciativa Liberal zapytała ministra zdrowia o spowolnienie licencjonowania i brakujące dane o eksporcie i receptach za 2025 rok. Dwa tygodnie później, 21 sierpnia, Infarmed je opublikował. Wynika z nich, że w 2025 roku wystawiono w Portugalii 7 023 recepty dla pacjentów, a eksport wyniósł 79 883 kg. Te liczby są spójne z niemieckim zestawieniem importu, więc problemem była szybkość publikacji, a nie dokładność danych.
Wcześniej, 26 czerwca 2026 roku, sekretarz stanu ds. zdrowia Ana Povo zapowiedziała „działania naprawcze” wzmacniające zdolności nadzorcze regulatora.
Czy Portugalia utrzyma pozycję hubu dla europejskiego rynku konopi?
Wiele globalnych łańcuchów dostaw nadal przechodzi przez Portugalię, więc eksporterzy przyjmą zmiany z ulgą. Nie wiadomo jednak, czy 12-dniowy termin i kwartalna sprawozdawczość wystarczą, by zatrzymać przekierowania do innych europejskich hubów przetwórczych. Wiele z nich działa szybciej i wiąże się z mniejszym ryzykiem wizerunkowym.
Operatorzy mają do wyboru dwie strategie. Mogą zostać w kraju z największym doświadczeniem eksportowym w Europie, który właśnie uszczelnia system. Mogą też przenieść się tam, gdzie procedury trwają godziny, a nie tygodnie. Kanadyjskie dane pokazują, że część rynku już podjęła decyzję i wysyła towar bezpośrednio do Niemiec.
My patrzymy na to jak growerzy. Rynek, który traci kontrolę nad tym, gdzie trafia jego towar, traci wiarygodność szybciej niż przez jakikolwiek kryzys jakościowy. Szczelna identyfikowalność to w dłuższej perspektywie przewaga konkurencyjna, a nie tylko biurokratyczny koszt. Warunek jest jeden: nie może sparaliżować legalnego handlu.
Na razie przekaz Infarmedu jest jasny. Zaostrzenie kontroli ma być fundamentem dla branży, a nie barierą. Czy rynek w to uwierzy, pokażą statystyki eksportowe z kolejnych kwartałów.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego Portugalia zaostrzyła kontrolę rynku medycznej marihuany?
Powodem było śledztwo „Erva Daninha”. Ujawniło ono, że zorganizowana grupa fałszowała certyfikaty importowe i przekierowywała konopie deklarowane jako eksport do Afryki na rynki europejskie. Słabości w identyfikowalności partii, gospodarce odpadami i weryfikacji partnerów handlowych skłoniły regulatora Infarmed do wzmocnienia nadzoru i rozszerzenia inspekcji na wszystkich operatorów.
Ile trwa obecnie uzyskanie pozwolenia eksportowego w Portugalii?
Według Infarmedu nowa krajowa platforma raportowa skróciła wydawanie certyfikatów eksportowych do 12 dni, a regulator zapowiada dalsze przyspieszenie. Część operatorów wskazywała wcześniej na okres dwóch–trzech miesięcy. Dla porównania w Szwajcarii podobna procedura zajmuje około 28 godzin, co pokazuje skalę konkurencji między europejskimi hubami.
Czy problemem była jakość portugalskich konopi medycznych?
Nie. Regulator podkreśla, że nieprawidłowości dotyczyły dokumentacji, śledzenia partii i weryfikacji kontrahentów, a nie samego produktu leczniczego. Z akt sprawy wynika też, że Infarmed został oszukany przez fałszerzy dokumentów, a nie współpracował z nimi. Reputacja rynku ucierpiała mimo to z powodu skali procederu.
Ile medycznej marihuany eksportuje Portugalia?
W 2025 roku Portugalia wyeksportowała 79 883 kg konopi medycznych, a w pierwszej połowie 2026 roku ponad 66 000 kg. Kraj pozostaje największym eksporterem w Europie. Głównym odbiorcą są Niemcy, które według BfArM zaimportowały z Portugalii 55,1 tony w 2025 roku.
Na czym polega nowy kwartalny model raportowania?
Zatwierdzony w czerwcu 2026 roku model zobowiązuje licencjonowane firmy do składania co kwartał raportów produkcyjnych przez nową krajową platformę. Regulator ma dzięki temu otrzymywać weryfikowalne dane o uprawie, przetwarzaniu i obrocie. Infarmed odbył ponad 14 spotkań z operatorami, by wdrożyć te wymagania w praktyce.
Czy firmy przenoszą łańcuchy dostaw poza Portugalię?
Częściowo tak. Kanadyjski eksport suszu do Portugalii spadł o 86,6% od szczytu z kwietnia 2025 roku, bo towar trafia bezpośrednio do Niemiec. Całkowity eksport z Portugalii nadal jednak rośnie. Kluczowe będzie to, czy szybsze procedury przekonają operatorów do pozostania w kraju.




